05. Koniec wiecznych studentów (źródło) Co dziewiąty bezrobotny w Polsce ma wyższe wykształcenie
31STY2012 W tym czasie liczba osób bez kwalifikacji – z wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym i niepełnym podstawowym – skurczyła się o 5 tys. A liczba wszystkich bezrobotnych zwiększyła się tylko o 1,4 proc. Mądrzejsi i co z tego Eksperci nie mają wątpliwości, że choć brzmi to paradoksalnie, to po części efekt szybkiego rozwoju edukacji, który powoduje, że gwałtownie przybywa osób z wyższym wykształceniem. W 2011 r. ich liczba zwiększyła się o ok. 400 tysięcy – do blisko 5 mln. Żadna gospodarka nie wchłonie tak dużej liczby osób po studiach W efekcie wyższe wykształcenie jest coraz powszechniejsze. Pochwalić się nim może już 27 proc. aktywnych zawodowo Polaków. A jeszcze przed zaledwie 9 laty miało je tylko 16 proc. rodaków. – Poprawa wykształcenia cieszy. – Ale żywiołowy rozwój szkolnictwa wyższego spowodował problemy, bo nikt się nie zastanawiał nad tym, czy znajdą się miejsca pracy dla absolwentów uczelni – mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Dodaje, że zachwiane zostały proporcje na rynku pracy. Bo według wyliczeń profesora od pięciu lat na dwóch absolwentów uczelni przypada tylko jedna osoba kończąca szkołę zawodową lub technikum. – Żadna gospodarka nie jest w stanie szybko wchłonąć tak dużej liczby osób po studiach. Wprawdzie duża ich część może znaleźć zatrudnienie, ale na stanowiskach niewymagających wyższego wykształcenia – podkreśla prof. Kabaj. Link: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca.._polsce_ma_wyzsze_wyksztalcenie.html
Humaniści czują się przegrani na rynku pracy (źródło) 31STY2012 Humaniści najchętniej pracowaliby w działach administracji biurowej i marketingu. Tymczasem tego typu oferty pracy w ubiegłym roku stanowiły jedynie 7,7 proc. wszystkich ogłoszeń. To jeden z powodów, dla których absolwenci uniwersytetów są na przegranej pozycji na rynku pracy. Co drugi student studiów humanistycznych źle ocenia swoje szanse na znalezienie pracy. Takie są wyniki najnowszych badań Campus 2011 przeprowadzonych przez portal Pracuj.pl na grupie blisko 7 tys. respondentów. Z tej ankiety wynika też, że aż 62 proc. studentów i absolwentów kierunków humanistycznych podejmuje Link: http://forsal.pl/artykuly/588845,hum..ja_sie_przegrani_na_rynku_pracy.html
Młodzi nie idą na studia, bo za drogo (źródło) 31STY2012 Stowarzyszenie rektorów University UK ujawniło, że nabór w Anglii spadł w tym roku o 44 tysiące, czyli prawie o 9%. Bo też czesne wzrośnie radykalnie tylko w Anglii, maksymalnie do 9 tys. funtów za rok Trzyletnie studia kosztować będą więc w przeliczeniu 140 tysięcy złotych. Szkocja i Walia utrzymały znacznie niższe stawki dla swoich studentów. Przewodniczący zrzeszenia studentów NUS, Liam Burns powiedział BBC: "To żadna niespodzianka, że skoro w Szkocji nie ma podwyżki czesnego, a w Walii studenci są przed nią chronieni, spadek naboru jest tam dużo niższy niż w Anglii". Rząd uspokaja, że studenci nie płacą z góry, a spłaty pożyczek rozłożone są na długie lata i nie rozpoczną się od razu po studiach. Wskazuje też, że nabór 18-latków spadł tylko o 1%. Oznacza to jednak, że rozmyślają się starsi, już pracujący kandydaci. Notabene studenci z Unii Europejskiej płacą tyle, co brytyjscy, a więc najmniej w Szkocji. Mają też prawo do wieloletniej pożyczki studenckiej na tych samych zasadach, co Brytyjczycy. Link: http://polonia.wp.pl/kat,1010223,tit..14212885,wiadomosc.html?ticaid=1dd98
Drugi kierunek studiów w tym roku nadal gratis? (źródło) 30STY2012 Studenci Uniwersytetu Warszawskiego zapowiadają, że nie zapłacą w październiku za drugi kierunek studiów. Według nich wpadka ministerstwa dała im jeszcze rok darmowej nauki – donosi dzisiejsze „Metro” Gazeta przypomina, iż w myśl nowych przepisów, na koszt państwa będzie można ukończyć tylko jedne studia. Natomiast drugie, za darmo, będą tylko dla najlepszych. Zmiana ma dotyczyć wszystkich, którzy zaczną drugie studia od października tego roku. Tymczasem studenci z Uniwersytetu Warszawskiego uważają, że przepisy dają im jeszcze jeden darmowy rok studiowania na drugim kierunku. Wszystko przez to, że w ustawie wpisano słowo "w" zamiast "za". W dokumencie czytamy, że za drugi kierunek nie zapłacą "przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie ustawy oraz w roku akademickim 2011/2012". Studenci UW tłumaczą: - "przyjęci w tym roku akademickim", czyli także podczas najbliższej rekrutacji, - gdyby chodziło tylko o już studiujących, powinno być: "przyjęci na rok akademicki". Przyjęty na studia to osoba, która otrzymuje od uczelni pismo z decyzją o przyjęciu. A to się dzieje już w lipcu, od razu po pomyślnej rekrutacji. – Jeśli zatem uczelnie będą pobierać opłaty już w październiku 2012 r., muszą się liczyć z falą pozwów - uważają studenci UW. Link: http://www.rp.pl/artykul/800072-Drug..tudiow-w-tym-roku-nadal-gratis-.html
Drugie studia ciągle gratis? (źródło) 29STY2012 Uczelnie w całym kraju właśnie zmieniają swoje cenniki. Ustalają, ile zapłaci student, który zdecyduje się na drugi kierunek. W myśl nowych przepisów, na koszt państwa będzie można ukończyć tylko jedne studia. Drugie, za darmo, będą tylko dla najlepszych, czyli ok. 10 proc. studentów z najwyższymi wynikami na jednym kierunku. Zmiana ma dotyczyć wszystkich, którzy zaczną drugie studia od października tego roku. - A właśnie, że nie. Przepisy dają nam jeszcze jeden darmowy rok! - uważa Piotr Müller, przewodniczący samorządu studentów Uniwersytetu Warszawskiego. A wszystko przez to, że w ustawie wpisano słowo "w" zamiast "za". O co chodzi? Link: http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,..08,Drugie_studia_ciagle_gratis_.html
Prof. Majcherek: Na uczelniach umarł duch rywalizacji (źródło) 28STY2012 Gabriela Łazarczyk: Spotkał się pan z dublerami na swoich egzaminach? Janusz A. Majcherek: Nigdy. Chyba że świetnie się zakamuflowali. Pracuję z niewielkimi grupami i przeprowadzam egzaminy ustne, co obecnie jest rzadkością. Dublerzy mają większą szansę na powodzenie na egzaminach z przedmiotów z dużą liczbą studentów oraz na takich, na których sprawdzanie wiedzy ogranicza się do przeprowadzania tabelarycznych zadań. W kilkusetosobowych grupach prowadzący nie ma szans poznać każdego studenta. Od ściągania czy wysyłania dublerów na egzamin odstrasza w Polsce co najwyżej strach przed konsekwencjami. Na zagranicznych uczelniach podejście jest zupełnie inne - nie oszukują, bo to nieetyczne. - Panuje stereotyp, że Polacy są indywidualistami, ale sytuacja w polskim systemie edukacji tego nie potwierdza. Nie widzę szlachetnego ducha rywalizacji o to, kto więcej wie, kto jest lepszy. Działa raczej instynkt stadny. Studenci dążą do osiągnięcia czysto formalnego celu - zdania egzaminu, uzyskania zaliczenia - bez względu na to, jakimi metodami i niezależnie od indywidualnej wiedzy. Brak im poczucia dumy z posiadanej wiedzy, dążą raczej do kombinowania. Takie utylitarystyczne podejście pamiętam jeszcze z moich studenckich czasów. Wyznawano starą studencką zasadę 3Z - zakuć, zdać, zapomnieć. Link: http://wyborcza.pl/1,75248,11047315,..zelniach_umarl_duch_rywalizacji.html
Prof. Pacholski: Polskie uczelnie nie są jak firmy (źródło) 28STY2012 Beata Maciejewska: "Oddajemy walkowerem swoją pozycję. Największa uczelnia na Dolnym Śląsku degraduje się". Tak pan powiedział "Gazecie", zapowiadając start w wyborach na rektora. Wygląda na to, że przynajmniej część studentów podziela tę opinię. W grudniu studenci stosunków międzynarodowych chcieli zastrajkować, żeby zaprotestować przeciwko niskiemu poziomowi nauczania. Może sanacja zacznie się od dołu? Prof. Leszek Pacholski*: Nie sądzę, oburzonych jest zbyt mało. Większość studentów, wybierając uczelnię, nie bierze pod uwagę jakości kształcenia. Chcą mieć ładny dyplom za możliwie niską cenę. Im mniej pracy będą musieli włożyć w jego zdobycie, tym lepiej. Mają zresztą sporo racji. Aż 70 proc. absolwentów szkół wyższych pracuje w sektorze publicznym, ich pracodawca zwraca większą uwagę na formalne wymagania niż faktyczne umiejętności. Sektor prywatny zachowuje się inaczej, prywatne firmy komputerowe zatrudniają studentów już po drugim roku, nie czekając na ich dyplom. Link: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3..lskie_uczelnie_nie_sa_jak_firmy.html
Absolwenci SGH: nawet 8 tys. na rękę tuż po studiach (źródło) 25STY2012 SGH jako druga (po pilotażu na Uniwersytecie Warszawskim) uczelnia przeprowadziła takie badania. Przygotowują się do nich uczelnie w całym kraju, bo taki wymóg wprowadziła zeszłoroczna nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym. Wyniki badań mają być jawne, tak by maturzyści - jeszcze zanim zdecydują, co studiować - mogli sprawdzić, po jakich kierunkach łatwiej o pracę, porównać zarobki absolwentów po finansach i rachunkowości z dochodami tych po pedagogice. I o ile w pilotażu badania na UW okazało się, że absolwenci kierunków humanistycznych są najmniej zadowoleni ze swoich studiów - narzekali m.in. na to, że nie pracują w zawodzie - o tyle wydaje się, że ci, którzy skończyli SGH, takich problemów nie mają. - W przypadku naszych absolwentów trudno mówić o pokoleniu straconym. Na tych, co studiowali kierunki ekonomiczne, jest niewątpliwie zapotrzebowanie - zachwala dr Barbara Minkiewicz z Ośrodka Studiów Ekonomicznych SGH. Link: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1.._8_tys__na_reke_tuz_po_studiach.html
Kierunki pedagogiczne będą musiały uczyć praktycznej strony zawodu nauczyciela (źródło) 23STY2012 Takie zmiany przewiduje rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela, które trafiło do publikacji w Dzienniku Ustaw. Nowe przepisy obejmą kształcenie przyszłych studentów od nowego roku akademickiego 2012/2013. Uczelnie, które przygotowują studentów do wykonywania zawodu nauczyciela, będą musiały tak skonstruować programy nauczania, aby osoby te zdobyły wiedzę praktyczną. Od tego będzie uzależnione uzyskanie dyplomu. 70 tys. potencjalnych nauczycieli kończy co roku studia pedagogiczne W trakcie studiów sprawdzana będzie umiejętność praktycznego zastosowania metod nauczania. Na przykład osoby przygotowujące się do wykonywania zawodu nauczyciela w klasach I – III szkoły podstawowej będą musiały wykazać się umiejętnościami merytorycznymi. W zakresie języka polskiego będzie to m.in. umiejętność tworzenia tekstów. Z kolei w przypadku przyrody przyszły nauczyciel powinien zdobyć tzw. umiejętność ilustracji zjawisk przyrody za pomocą doświadczeń. Nabycie takich kompetencji będzie oznaczało, że student jest przygotowany do realizacji podstawy programowej wychowania przedszkolnego i podstawy programowej kształcenia ogólnego. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..ycznej_nauki_zawodu_nauczyciela.html
Pierwszy w historii (źródło) 23STY2012 Bartłomiej Banaszak, były przewodniczący Parlamentu Studentów RP, został pierwszym w historii kraju rzecznikiem praw absolwenta. Powołała go prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego. „Zadaniem rzecznika będzie rekomendacja rozwiązań i koncepcji legislacyjnych, zmierzających do skracania ścieżki wejścia na rynek pracy absolwentom szkół wyższych w zakresie procesu kształcenia" – czytamy na stronie MNiSW. Zdaniem prof. Kudryckiej przed rzecznikiem stają ogromne wyzwania i nadzieje ludzi młodych, którzy liczą na tworzenie lepszych programów kształcenia i czekają na usunięcie niepotrzebnych barier w karierze zawodowej. Bartłomiej Banaszak ukończył studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie jest doktorantem na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Poza sprawowaniem funkcji szefa PSRP był ekspertem Państwowej Komisji Akredytacyjnej oraz członkiem Komitetu Wykonawczego Europejskiej Unii Studentów. Współpracował też z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, był wiceprzewodniczącym Komitetu ds. Edukacji przy Radzie UE. Powołanie rzecznika nakazywała nowelizacja ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Zgodnie z ustawą rzecznik praw absolwenta będzie funkcjonował w ramach Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Link: http://www.rp.pl/artykul/131023,796224-Pierwszy-w-historii.html
Prezydent: uczelnie czeka wyzwanie związane ze zmianami demograficznymi (źródło) 23STY2012 Uczelnie polskie czekają wyzwania związane ze zmianami demograficznymi. Mogą być one jednak szansą na poprawę konkurencyjności naszych ośrodków naukowych - powiedział prezydent w poniedziałek w Warszawie po wręczeniu 45 ludziom nauki i sztuki nominacji profesorskich. Wręczając nominacje prezydent przypomniał, że polskie szkolnictwo wyższe dokonało w ostatnich dwudziestu latach wielkiego postępu, o czym świadczy wzrost liczby studentów i nowych uczelni. Dodał jednocześnie, że sytuacja na świecie "wymaga od nas ciągłej zmiany, szukania szans, odpowiadania na nowe, czasami niełatwe wyzwania". W tym kontekście Bronisław Komorowski wspomniał o perspektywie nieuchronnych zmian demograficznych. "Znam pewne badania, które mówią, że w określonym terminie w Polsce będzie o jedną czwartą mniej studentów. Można z tego powodu załamywać ręce, ale można też widzieć potrzebę uzbrojenia siebie, własnej instytucji, polskiej nauki, całego szkolnictwa wyższego - w zdolność konkurowania. Właśnie o takie nowe szanse zabiegaliśmy w czasie pobytu razem z dwudziestoma rektorami uczelni wyższych polskich w Chinach" - tłumaczył. Link: http://wyborcza.pl/1,91446,11018008,..a_wyzwanie_zwiazane_ze_zmianami.html
Studenci oczekują więcej od uczelni (źródło) 23STY2012 Podpisując umowę ze szkołą wyższą, w naszych realiach prawnych student jedynie akceptuje cennik – podkreśla w rozmowie specjalista w dziedzinie prawa i instytucji szkolnictwa wyższego Marcin Chałupka Ostatnia nowelizacja prawa o szkolnictwie wyższym mająca poprawić jakość kształcenia budzi dużo wątpliwości. Różnie interpretowane są m.in. przepisy o odpłatności i zawieraniu umów. Marcin Chałupka specjalista w dziedzinie prawa i instytucji szkolnictwa wyższego: Podstawowym źródłem kłopotów jest sama legislacyjna ingerencja państwa w rynek kształcenia wyższego. Ustawodawca, wskazując np., kto, za co i kiedy może pobierać opłaty, ryzykuje, że każdy uczestnik gry na zaburzonym przepisami rynku będzie odczytywał je korzystnie dla siebie. A im więcej szczegółowych regulacji, tym większe pole do ich różnych interpretacji. Szkolnictwo wyższe nie jest żadnym wyjątkiem. „Biegunka legislacyjna" dotyka wielu dziedzin życia społeczno-gospodarczego w Polsce. Tysiące osób tworzy kolejne przepisy, interpretuje, poprawia, kontroluje ich stosowanie, naciąga, omija, zmienia i w ogóle podejmuje mnóstwo nieproduktywnych biurokratycznych działań, najczęściej na koszt podatnika. A obywatel nie ma możliwości za tym nadążyć, a tym bardziej zrozumieć odpowiednio wcześnie, jak wpłyną one na jego decyzje lub ich skutki. Link: http://www.rp.pl/artykul/406510,7962..enci-oczekuja-wiecej-od-uczelni.html
Czechy: protest przeciw reformie szkolnictwa wyższego (źródło) 19STY2012 Czescy studenci protestowali dzisiaj przeciw reformie szkolnictwa wyższego przygotowywanej przez centroprawicowy rząd Petra Neczasa, wprowadzającej m.in. opłaty za studia na państwowych uczelniach. Protest poparły władze Uniwersytetu Karola w Pradze. Z okien Wydziału Prawa praskiej uczelni uczestnicy akcji wyrzucili 90 arbuzów, symbolizujących miliony koron przeznaczonych na przygotowanie niesolidnej - ich zdaniem - reformy. Następnie kilkuset młodych ludzi z transparentami i wizerunkami szefa resortu szkolnictwa Josefa Dobesza ruszyło pod siedzibę rządu, gdzie wyraziło swoje niezadowolenie. Uniwersytet Karola przyjął w tym samym czasie rezolucję, w której domaga się od rządu odrzucenia niedopracowanego projektu reformy. Od początku stycznia z podobnym wnioskiem wystąpiły senaty 26 czeskich szkół wyższych. Uczelnie skarżą się, że reforma oprócz wprowadzenia czesnego przewiduje niewygodny dla studentów system przyznawania kredytów, ogranicza autonomię szkół wyższych i zmniejsza udział studentów w uczelnianych senatach. Przede wszystkim jednak mają żal do ministerstwa o to, że nie włączono ich do prac nad nowymi przepisami. Minister Dobesz uznał rezolucję Uniwersytetu Karola i działania jej rektora Vaclava Hampla za podburzanie do niepokojów społecznych. Hampl podkreślił, że czeskie rządy próbują reformować szkolnictwo wyższe już od kilku lat, ale zamiast rozwiązać problem ich niedofinansowania, powtarzają, by za mniej pieniędzy wszystko robić lepiej. - To wariacja na ten sam temat - powiedział. Władze Uniwersytetu Karola oraz studenci zapowiedzieli rozpoczęcie 27 stycznia tygodniowego protestu, jeżeli rząd nie zareaguje na ich stanowisko. Link: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/czec..ctwa-wyzsze,1,5003376,wiadomosc.html
Dyplomy do wymiany (źródło) 19STY2012 Tak jak szybko szkoły te powstawały, tak też pospiesznie zaczynają upadać, a staje się tak za sprawą głębokiego niżu demograficznego z lat 90. oraz dynamicznego rozwoju i modernizacji szkół publicznych. W najbliższych latach z tych niepublicznych 340 szkół zostanie co najwyżej piąta część, a w dłuższej perspektywie może uchowa się i okrzepnie kilkanaście. Wbrew pozorom, wielkim błędem było "puszczenie" po 90. roku szkolnictwa wyższego na wolny rynek. Co jak co, ale edukacja nie jest czystym dobrem rynkowym, jest w niej dużo elementów właściwych dobru publicznemu. Wolna gra rynkowa w sferze edukacji - bez względu na jej stopień - jest na dłuższą metę bardzo szkodliwa. Oczywiście "niewidzialna ręka rynku" dostosuje popyt do podaży (i odwrotnie), ale potrwa to wiele lat, a w tym czasie będzie dużo ofiar zarówno po popytowej, jak i podażowej stronie tegoż rynku. Całkowita niemal swoboda na rynku edukacji akademickiej sprawiła, że owszem - szybko powstawały, i zazwyczaj bez finansowego udziału państwa, szkoły wyższe. Były to jednakże szkoły o specyficznym profilu, tj. kształcące głównie w dyscyplinach społecznych i ekonomicznych. Decydowały o tym przede wszystkim niskie koszty kształcenia. W większości przypadków szkoły te zakładano z motywów czysto komercyjnych, oczywiście ubranych w nośne hasła społeczne. Właścicielom, ukrytym na ogół pod przyjaznymi nazwami spółek lub fundacji, wystarczyło znaleźć odpowiednie lokale, zatrudnić na drugich (lub dalszych) etatach jakichś utytułowanych nauczycieli akademickich (najtańsi emeryci), nauczycieli szkół średnich, no i - wcale nierzadko - własną rodzinę. Popyt na kształcenie akademickie był przecież ogromny. W wieku studenckim znalazły się miliony młodych ludzi urodzonych w drugiej połowie lat 70. i w latach 80., okresie najwyższego w historii Polski wyżu demograficznego. W dodatku fatalne, przeprowadzane niemal z jakobińską furią reformy w szkolnictwie średnim (według zasady: wszystko za "komuny" było złe, a więc trzeba to zmienić), a głównie nadmierna redukcja zasadniczego i średniego szkolnictwa zawodowego, sprawiły, że dla dużego odsetka absolwentów liceów i techników alternatywa wyglądała następująco: albo bezrobocie albo szkoła wyższa. Sprawę komplikowała dodatkowo sytuacja na rynku pracy wywołana głównie prywatyzacją dużej liczby państwowych przedsiębiorstw i idącymi za tym masowymi redukcjami zatrudnienia, czyli wysokim bezrobociem. Link: http://wyborcza.pl/1,75515,10994459,Dyplomy_do_wymiany.html
Resort nauki: 4 politechniki w piątce najbardziej obleganych uczelni (źródło) 19STY2012 Politechniki z Warszawy, Gdańska, Poznania i Łodzi znalazły się w pierwszej piątce najbardziej obleganych uczelni w roku akademickim 2011/2012 - podało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które podsumowało ubiegłoroczną rekrutację na studia. Miano najbardziej obleganej uczelni w kraju czwarty rok z rzędu obroniła Politechnika Warszawska. Na każde wolne miejsce - na studiach stacjonarnych pierwszego stopnia i jednolitych studiach magisterskich - przypadało tam 8,7 kandydata (w roku 2009 - 8, w 2010 - 8,6). Łącznie o przyjęcie na studia na Politechnice Warszawskiej starało się blisko 54 tys. kandydatów z całej Polski. W pierwszej piątce najpopularniejszych uczelni znalazły się także politechniki z Gdańska i Poznania, w których o jedno miejsce ubiegało się ponad 7 kandydatów oraz Politechnika Łódzka (6,2 kandydata na miejsce). Link: http://wyborcza.pl/1,91446,10993513,..litechniki_w_piatce_najbardziej.html
Grzechy wykładowców akademickich bez krztyny skruchy (źródło) 18STY2012 Ten wykładowca złamał zasady etyczne - Rozmowa z Robertem Pawłowskim, rzecznikiem praw studenta przy Parlamencie Studentów RP Tomasz Wysocki: Wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego sporej grupie studentów, którym nie dał zaliczenia, zaproponował płatne konsultacje. Czy to typowa sytuacja? Takie zgłaszane są do pana biura? Robert Pawłowski: Bardzo nietypowa. Nie wyobrażam sobie, aby z własnej porażki edukacyjnej, bo tak można nazwać sytuację, kiedy duża część studentów nie zdaje egzaminu, ten wykładowca jeszcze czerpał dochody. Mamy sporo skarg na wykładowców, którzy na różne sposoby nakłaniają studentów do kupowania książek, najczęściej na uczelniach niepublicznych. Ale o takim przypadku jak we Wrocławiu, i to na uczelni państwowej, jeszcze nie słyszałem. Jak powinni zareagować studenci? Część z nich miała wątpliwości, czy przed sesją zgłaszać tę sprawę władzom uczelni. - To zrozumiałe, mogą obawiać się odwetu. Niech napiszą skargę do Biura Rzecznika Praw Studenta. Na podstawie takiego zawiadomienia będziemy mogli interweniować na uczelni lub w ministerstwie. Wystarczy, aby jedna osoba podpisała taką skargę. Studenci nie mają czego się obawiać - w ciągu prawie ośmiu lat istnienia Biura Rzecznika Praw Studenta nie zdarzyło się, aby dane osób piszących o jakiejś sprawie wyciekły. Czy wykładowca powinien ponieść jakieś konsekwencje? - Oczywiście, to przykład złamania zasad etycznych. Na uczelniach obowiązuje drabinka kar dyscyplinarnych, o tym, jaka kara zostanie na niego nałożona, zdecyduje komisja dyscyplinarna. Link: http://wyborcza.pl/1,75476,10983837,..kademickich_bez_krztyny_skruchy.html
Nauka i biznes w parze (źródło) 17STY2012 Naukowcy powinni częściej myśleć, jak zastosować wyniki badań w przemyśle, niż tylko przedstawiać je w swoim gronie - uważają eksperci Efektem badań naukowych prowadzonych na uczelniach najczęściej jest jedynie prezentacja na konferencji naukowej. Naukowcy słabo radzą sobie z komercjalizacją badań, czyli wykorzystaniem ich wyników przez przemysł. Z kolei przedsiębiorcy skarżą się, że potrzeby firm nie leżą w kręgu zainteresowań naukowców, a instytucje naukowe nie są w stanie realizować badań służących nowoczesnej gospodarce. Taki obraz braku współpracy między światem nauki i biznesu przedstawia badanie, do jakiego dotarła "Rz". Wykonane zostało ono przez Ośrodek Przetwarzania Informacji na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Trzy czwarte kierowników projektów badawczych przyznało, że prezentacja wyników na konferencji naukowej jest dla nich ważnym celem. Ważniejszym nawet niż publikacje (59,3 proc.) albo wykorzystanie efektów badań w dydaktyce (50 proc.) czy zakończenie badań zgłoszeniem patentowym (44,4 proc.). Ten ostatni cel jest też najsłabiej realizowany. Link: http://www.rp.pl/artykul/131023,7929..nauka-wspolpracowala-z-biznesem.html
Erasmus dla wszystkich" zastąpi siedem dotychczasowych programów (źródło) 16STY2012 W poniedziałek Ministerstwo Edukacji Narodowej zorganizowało konsultacje w sprawie programu "Erasmus dla wszystkich". MEN zbiera opinie instytucji edukacyjnych i pozarządowych na temat opracowanych przez Komisję Europejską założeń programu. "Erasmus dla wszystkich" skupi siedem istniejących w obecnym budżecie UE programów edukacyjnych, takich jak program wymiany studentów i nauczycieli Erasmus Mundus i program szkoleń zawodowych Leonardo da Vinci. Jest kolejnym programem, po pakiecie infrastrukturalnym i wspólnej polityce rolnej, proponowanym przez Komisję Europejską w ramach planowania wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020. Pieniądze zaproponowane przez KE na realizację programu, sięgające 19 mld euro, zostaną zainwestowane w wymiany studentów, stażystów, uczniów szkół średnich, młodych sportowców a także nauczycieli. Unijne środki mają również sfinansować pobyt za granicą młodzieży już pracującej. KE szacuje, że na studia wyjedzie milion studentów więcej Według szacunków KE, program ma sfinansować granty na studia i szkolenia za granicą dla 2,2 mln uczniów szkół wyższych, czyli prawie miliona więcej niż dotychczas. Unijne granty mają m.in. dofinansować wymiany studenckie z krajami spoza UE dla 135 tys. europejskich uczniów oraz naukę za granicą dla 750 tys. uczniów szkół zawodowych. Erasmus ma także wspierać finansowo nauczycieli i młodych pracowników, którzy chcieliby uczyć lub szkolić innych za granicą. W ciągu siedmiu lat trwania programu ma to umożliwić wyjazd około 1 mln młodych osób, w porównaniu z 600 tys. obecnie. Proponowane środki mają też opłacić staże w firmach zagranicznych dla 700 tys. młodych ludzi. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..iedem_dotychczasowych_programow.html
Badanie UW: po kilku kierunkach studiów wcale nie jest łatwiej o pracę (źródło) 16STY2012 Więcej niż jeden ukończony kierunek studiów nie musi ułatwić poszukiwania pracy - wynika z badania przeprowadzonego w połowie 2011 roku wśród absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem ankietowanych najważniejsze w zdobyciu zatrudnienia są umiejętności interpersonalne. O wypełnienie ankiety poproszono absolwentów, który uzyskali dyplomy UW w 2009 oraz 2010 roku. Ankietę wypełniło prawie 4 tys. osób. Przynajmniej co piąty przebadany absolwent to osoba, która ukończyła kilka różnych kierunków studiów. Z badań wynikło, że liczba otrzymanych dyplomów nie była czynnikiem istotnie wpływającym na status edukacyjny, czy zawodowy respondentów. Większości badanych udało znaleźć się pracę. Ok. 2/3 ankietowanych zadeklarowało, że prowadzi regularną działalność zarobkową. Natomiast 22 proc. badanych odpowiedziało, że nie pracuje. Link:http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio..4&data=〈=PL&_CheckSum=-561617389
Studenci poskarżą się na płatne konsultacje wykładowcy (źródło) 16STY2012 O propozycji dr. Tadeusza Janaszaka pisaliśmy w sobotę. Wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego prowadzi ćwiczenia z matematyki m.in. na I roku kierunku finanse i rachunkowość. Na początku stycznia na podstawie wyników kolokwium dawał zaliczenia. Jednak po dwóch sprawdzianach w niektórych grupach bez ocen zostało ponad 80 proc. osób. - Wtedy dr Janaszak zaproponował nam udział w dodatkowych konsultacjach. Aby się one odbyły, musiała się zebrać grupa co najmniej 10 osób. Każda powinna wpłacić po 200 złotych za cztery spotkania - opowiadał jeden ze studentów. Inni w dyskusji na Facebooku pisali: "Facet chce ewidentnie zarobić". Link: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3..a_platne_konsultacje_wykladowcy.html
Czy od stypendium trzeba zapłacić podatek dochodowy? (źródło) 13STY2012 Studencie, jeżeli otrzymujesz stypendium, pamiętaj, że nie zawsze musisz zapłacić podatek dochodowy od otrzymanej kwoty. Stypendium naukowe jest zwolnione od podatku dochodowego. Podobnie stypendium socjalne. Zwolnieniu do 3 800 złotych podlega również stypendium wypłacone przez fundację lub stowarzyszenie. Przyznawanie środków pieniężnych uczniom oraz studentom stanowi dość częstą praktykę. Związane jest to, nie tylko z system nagradzania ciężkiej pracy, skutkującej wysoką średnią ocen uzyskaną w trakcie roku szkolnego lub też akademickiego, ale także w razie ciężkiej sytuacji materialnej uczniów. W zależności od przyczyny otrzymywania stypendium, a także źródła ich finansowania, mogą pojawiać się różnego rodzaju wątpliwości o charakterze podatkowym. Warto zatem wiedzieć, kiedy otrzymanie stypendium nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Link: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-..lacic-podatek-dochodowy-2468651.html
Studenci mogą odmawiać płacenia za drugi kierunek studiów (źródło) 13STY2012 Na wielu uczelniach w Polsce trwa zimowy nabór na studia. Osoby, które od najbliższego semestru chcą rozpocząć dzienne studia na drugim kierunku, na pewno nie będą musiały za nie zapłacić. Nie będzie ich dotyczył przepis o odpłatności za drugi kierunek, który wprowadziła ustawa z 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 84, poz. 455). Według resortu nauki i szkolnictwa wyższego płatne mogą być dopiero studia (drugi lub kolejny kierunek) rozpoczęte 1 października 2012 r. – Od roku akademickiego 2012/2013 każdy może rozpocząć naukę na kierunku studiów bez wnoszenia opłat, ale aby utrzymać prawo do bezpłatności, student musi spełnić kryteria wynikające z otrzymania stypendium rektora na nowym drugim rozpoczętym kierunku studiów – tłumaczy Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). Jeśli więc osoba, która zacznie od 1 października naukę na drugim kierunku, nie uzyska po pierwszym roku studiów prawa do stypendium rektora (za wysoką średnią ocen, osiągnięcia naukowe, artystyczne lub wysokie wyniki sportowe), będzie musiała wnieść opłatę za dotychczasową naukę. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..cenia_za_drugi_kierunek_studiow.html
Oni zadbają o jakość kształcenia na naszych uczelniach (źródło) 12STY2012 Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wręczyła powołania członkom Polskiej Komisji Akredytacyjnej na kadencję od dnia 1 stycznia 2012 r. do 31 grudnia 2015 r. Komisja powoływana jest spośród kandydatów zgłoszonych przez Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencję Rektorów Zawodowych Szkół Polskich, Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, senaty uczelni oraz ogólnokrajowe stowarzyszenia naukowe i organizacje pracodawców. Polska Komisja Akredytacyjna jest instytucją działającą niezależnie na rzecz doskonalenia jakości kształcenia. W związku z wprowadzoną reformą szkolnictwa wyższego PKA stanie przed nowymi zadaniami. Nowelizacja ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym wprowadziła nowy system oceny jakości kształcenia, polegający na ocenie programowej i ocenie instytucjonalnej. Komisja dokonuje oceny jakości kształcenia na kierunkach studiów, mając na uwadze efekty kształcenia odpowiadające Krajowym Ramom Kwalifikacji w zakresie obszarów kształcenia i kierunków studiów, jak również może dokonywać oceny działalności podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni, w tym oceny jakości kształcenia na prowadzonych przez nią studiach trzeciego stopnia i studiach podyplomowych. Dokonując oceny kształcenia, Komisja stosuje skalę ocen, zgodnie z którą może również wydać ocenę wyróżniającą. Wydziały, które uzyskały ocenę wyróżniającą, mogą otrzymać dodatkowe dofinansowanie z dotacji projakościowej. Link: http://www.perspektywy.pl/index.php?..m_content&task=view&id=4750&Itemid=1
PIT: Stypendia bez podatku (źródło) 12STY2012 Zwolnieniu do 3 800 złotych podlega również stypendium wypłacone przez fundację lub stowarzyszenie. Przyznawanie środków pieniężnych uczniom oraz studentom stanowi dość częstą praktykę. Związane jest to, nie tylko z system nagradzania ciężkiej pracy, skutkującej wysoką średnią ocen uzyskaną w trakcie roku szkolnego lub też akademickiego, ale także w razie ciężkiej sytuacji materialnej uczniów. W zależności od przyczyny otrzymywania stypendium, a także źródła ich finansowania, mogą pojawiać się różnego rodzaju wątpliwości o charakterze podatkowym. Warto zatem wiedzieć, kiedy otrzymanie stypendium nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Link: http://forsal.pl/artykuly/583784,pit_stypendia_bez_podatku.html
Chiński dyplom za studia na polskiej uczelni. I na odwrót (źródło) 10STY2012 Jej efekt to umowa, jaką podpisały Politechnika Łódzka i Minzu University. Będą wspólnie kształcić młodzież na kierunku biotechnologia, a potem wydawać podwójne dyplomy. Trzy inne umowy pomiędzy uczelniami chińskimi oraz polskimi mówią o wspólnych programach kształcenia. – Studia będą prowadzone w języku angielskim. Dwa lata studenci kształcić się będą w macierzystej uczelni, a na trzeci rok pojadą do uczelni partnerskiej: Polacy do Pekinu, a Chińczycy do Łodzi. Praca dyplomowa będzie przygotowywana pod kierunkiem dwóch profesorów – z Politechniki Łódzkiej i z Minzu University of China. Ustny egzamin dyplomowy będzie przeprowadzony w obecności przedstawicieli obu instytucji. Absolwent otrzyma dwa dyplomy: inżyniera Politechniki Łódzkiej oraz inżyniera Minzu University of China – wyjaśnia prof. Ireneusz Zbiciński, prorektor ds. nauki w PŁ. Na tym inicjatywa łódzkiej uczelni się nie kończy, zamierza rozszerzyć tę współpracę o kolejne dwa kierunki: informatyka i zarządzanie. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..na_polskiej_uczelni_i_na_odwrot.html
Tego nie uczą na studiach. Ale rynek pracy wymaga (źródło) 10STY2012 Wojciech Karpieszuk: Czym ma się pan zająć? Bartłomiej Banaszak, doktorant na UW, rzecznik praw absolwenta przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego: - Główne zadanie to skrócenie czasu wejścia absolwenta na rynek pracy, np. przez zmniejszenie barier w dostępie do zawodu. Dziś prawnicy, archeolodzy czy architekci muszą przejść różne staże, aplikacje, egzaminy. Nie rozumiem, dlaczego nie można zdobyć tych kwalifikacji podczas nauki, tak aby student z dyplomem rzeczywiście miał zawód. Będzie pan doradzać, jak zmienić prawo? - Tak, ale zajmę się również biurami karier. Teraz są traktowane przez studentów jak pośredniak, organizator praktyk. Ich rola powinna się zmienić. W ramach programu student będzie mógł wybierać moduły, by nie iść z góry wyznaczoną ścieżką - biura karier mogą w tym pomagać. Powinny też monitorować losy absolwentów w kontekście wymagań rynku pracy. Sprawdzać, jak sobie radzą albo czego im brakowało na studiach, by z sukcesem wejść na ten rynek. Link: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1..tudiach__Ale_rynek_pracy_wymaga.html
Minister nauki podsumowuje polską prezydencję (źródło) 09STY2012 Zasady finansowania badań w latach 2014-2020, negocjacje w sprawie nakładów na fuzję termojądrową, debata o przyszłości europejskich uniwersytetów - to sprawy, którymi Unia Europejska zajmowała się w czasie polskiej prezydencji. Minione półrocze w europejskiej nauce podsumowuje w wywiadzie dla PAP minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka. PAP: W trakcie polskiej prezydencji sporo się działo w europejskiej nauce. Zwłaszcza fizyka dała znać o sobie. Przeprowadzono doświadczenia sugerujące, że neutrina mogą być szybsze od światła. Również Wielki Zderzacz Hadronów w CERN zaczął pokazywać swoje wyniki. Jak Pani ocenia europejską naukę na tle światowej? Barbara Kudrycka: Myślę, że w badaniach podstawowych europejska nauka dokonuje bardzo dużych, poważnych i nierzadko przełomowych odkryć. Przykładem mogą być choćby postępy na drodze do okrycia cząstki Higgsa czy inne zagadnienia, które mogą zrewolucjonizować dotychczasowe teorie fizyczne. Wydaje się, że w naukach podstawowych Europa może być dziś pozytywnym przykładem dążenia do kumulacji inwestycji w potężne laboratoria, które są w stanie przeprowadzać niezwykle zaawansowane badania. Koncepcje, które zawiera projekt nowego programu ramowego Horyzont 2020, przygotowany na następną perspektywę finansową, czyli lata 2014-2020, są tego odzwierciedleniem. W programie tym zaplanowano ponad 80 mld euro na finansowanie badań, to rekordowa suma. Link:http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio..8&data=〈=PL&_CheckSum=-836645175
MNiSW: rusza konkurs na Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące (źródło) 09STY2012 Minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka ogłasza konkurs, który wyłoni najlepsze jednostki naukowe w Polsce. Przez pięć lat będą otrzymywać dodatkowo z budżetu państwa nawet 50 mln zł i szczycić się statusem Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego. Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące to jeden z filarów reformy szkolnictwa wyższego, stanowiący pierwszy program systemowego wspierania najlepszych ośrodków naukowych w Polsce. W ogłoszonej dziś pierwszej edycji konkursu wyłonionych zostanie sześć jednostek o statusie KNOW - w dziedzinie nauk ścisłych oraz nauk medycznych, nauk o zdrowiu i kulturze fizycznej. Link: http://gielda.wp.pl/kat,7511,title,M..omunikat,wid,14148233,wiadomosc.html
Semestr na zmianę kierunku studiów (źródło) 09STY2012 Dlaczego limit punktów ECTS uprawniający do bezpłatnej nauki na studiach stacjonarnych na uczelni publicznej objął także studentów, którzy są teraz na pierwszym roku studiów? Wybierając kierunek, nie wiedzieli o zmianach. Zbigniew Marciniak: System punktów ECTS obowiązuje od 2007 r. Punkty te są uniwersalną miarą nakładu pracy studenta. Uzyskanie dyplomu następuje po zgromadzeniu odpowiedniej ich liczby. System ten pozwala na przenoszenie zaliczeń między uczelniami całej Europy. Znowelizowana ustawa wprowadziła dodatkowe zastosowanie ECTS jako puli punktów określających zakres finansowania studiów przez państwo. Student studiów stacjonarnych na uczelni publicznej realizujący zgodnie z planem program studiów nie odczuje żadnej zmiany – państwo gwarantuje mu możliwość bezpłatnego zdobycia kompletu punktów potrzebnych do uzyskania stopnia magistra (magistra inżyniera), dorzucając jeszcze dodatkowe punkty (równoważnik pełnego semestru zajęć) na ewentualną zmianę studiów. Jakie limity będą obowiązywać? Każdy student studiów stacjonarnych na uczelni publicznej, który rozpoczął studia w roku akademickim 2011/2012 i później, ma prawo do korzystania bezpłatnie z zajęć przez określony czas. A dokładniej: na studiach pierwszego stopnia przez co najmniej trzy lata (dostanie 180 pkt), na studiach drugiego stopnia co najmniej półtora roku (90 pkt) i na jednolitych studiach magisterskich pięcioletnich lub sześcioletnich odpowiednio co najmniej pięć lat (300 pkt) oraz sześć lat (360 pkt). Oznacza to, że na przykład na 7-semestralne studia inżynierskie otrzyma 210 punktów, na 4-semestralne uzupełniające studia magisterskie ma zagwarantowane 120 punktów. Ponadto student otrzymuje punkty do wykorzystania na cały dodatkowy semestr (30 pkt), co pozwala mu na przykład na zmianę kierunku studiów po jednym semestrze z zachowaniem pełnej puli punktów niezbędnych do zdobycia tytułu magistra bez wnoszenia dodatkowych opłat. Student realizujący studia międzyobszarowe otrzyma dodatkowo aż 90 punktów ECTS, które również może wykorzystać na zaliczenie dodatkowych przedmiotów. Link: http://www.rp.pl/artykul/4,789364-II..estr-na-zmiane-kierunku-studiow.html
O tempora, o mores! Praca plagiatem, a on wciąż wykłada na UJK (źródło) 08STY2012 Bernard Koziróg jest zatrudniony jako profesor uczelniany w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, wykłada filozofię. Jak pisaliśmy, w połowie grudnia Rada Wydziału Teologicznego Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie unieważniła nadanie mu doktoratu z teologii w 1990 roku. Stwierdziła bowiem, że w rozprawie doktorskiej o księdzu Michale Belinie Czechowskim, prekursorze adwentyzmu w Europie, "przypisał sobie autorstwo istotnego fragmentu i innych elementów cudzych utworów i ustaleń naukowych". Koziróg może się od tej decyzji odwoływać. Najpierw do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych. Nie zanosi się, by coś wskórał, bo to ta komisja uznała w 2010 roku, że jego praca doktorska "powstała z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich i dobrych obyczajów w nauce". Koziróg ma również możliwość zaskarżyć decyzję ChAT do sądu administracyjnego. Tu także szanse znikome, ale wiele miesięcy upłynie, zanim uchwała unieważniająca nadanie doktoratu się uprawomocni. Gdy to nastąpi, Koziróg zostanie pozbawiony również habilitacji, którą zdobył na Akademii Teologii Katolickiej (obecnie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego). Tu też przysługuje prawo odwoływania, więc sprawa może się ciągnąć latami. Link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos..n_wciaz_wyklada.html?lokale=warszawa
Akademia Humanistyczno - Ekonomiczna sprzedana! (źródło) 05STY2012 Liczymy, że kondycja finansowa uczelni poprawi się, dzięki czemu utrzymane zostaną miejsca pracy. Studenci zaś uzyskają szerszą ofertę kształcenia. Przed nami nowe wyzwania, ale w najbliższym czasie struktura organizacyjna szkoły pozostanie bez zmian. W piśmie do wykładowców, studentów i pracowników AHE Makary Stasiak napisał, że liczy na to, że uczelnia szybko odzyska stabilność finansową. "Stopniowo poszerzy się oferta kształcenia, a studenci zyskają dostęp do wybitnych specjalistów różnych dziedzin nauki i nowoczesnego zaplecza dydaktycznego" - czytamy w liście. Makary Stasiak zapewnia, że oddaje AHE w dobre ręce. "Oddaję uczelnię w ręce osób, których energia i kreatywność a także rzetelność i racjonalne podejście do aktualnej sytuacji gospodarczej, zapewni Akademii stabilną i pewną przyszłość - napisał Stasiak. Kłopoty AHE zaczęły się w 2009 r. Wówczas Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wszczęło procedurę likwidacyjną uczelni. - To kara za omijanie prawa - wyjaśniał wówczas Bartosz Loba, rzecznik ministerstwa. - W całej Polsce i za granicą uczelnia tworzyła ośrodki zamiejscowe. To niezgodne prawem o szkolnictwie wyższym. Cofnięcie pozwolenia na utworzenie uczelni i nakaz likwidacji to najwyższa z możliwych sankcji. AHE próbowała omijać prawo w ten sposób, że filie szkoły prowadzone były przez spółkę z o. o., choć wydawały dyplomy macierzystej uczelni. Link: http://www.polskatimes.pl/artykul/49..czno-ekonomiczna-sprzedana,id,t.html
Koniec wiecznych studentów (źródło) 05STY2012 Na studiach licencjackich można się uczyć bezpłatnie tylko przez sześć semestrów Sejm, nowelizując w marcu prawo o szkolnictwie wyższym, wprowadził odpłatność za studia stacjonarne na uczelniach publicznych. – Osoby, które rozpoczęły naukę w tym roku akademickim lub rozpoczną w latach późniejszych, mogą się uczyć bezpłatnie, ale tylko do uzyskania określonej liczby punktów ECTS – wyjaśnia Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Limit punktów ECTS (Europejski System Transferu Punktów) polega na przyporządkowaniu wartości punktowej poszczególnym przedmiotom w zależności od ich przydatności w danym programie studiów. Za naukę na dziennych studiach licencjackich będzie trzeba zapłacić po wykorzystaniu 180 punktów, a na magisterskich uzupełniających – 90 (patrz ramka). – Oznacza to, że podatnicy zapłacą studentom tylko za sześć semestrów nauki na studiach licencjackich, cztery na magisterskich i dziesięć na jednolitych magisterskich – wyjaśnia Marek Rocki, przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej. – Student, który przerwał naukę na uczelni publicznej i zaliczył jeden lub kilka semestrów, a następnie ponownie podjął studia na tym samym lub innym kierunku również na uczelni publicznej, otrzyma zmniejszony limit punktów uprawniający go do korzystania z zajęć bez wnoszenia opłat. Limit ten będzie pomniejszony o punkty, które zostały przez niego wcześniej wykorzystane w trakcie zajęć na tej uczelni – wyjaśnia Aleksander Maziarz, adwokat. Link: http://www.rp.pl/artykul/4,787183-Dluzsze-studia-beda-platne.html
Studenci są zmartwieni: e-learning w Polsce to wciąż bardzo odległa perspektywa (źródło) 05STY2012 Czego oczekują żacy od tej formy kształcenia? 78 proc. ankietowanych uznało, że wykładowcy powinni wykorzystywać interaktywne narzędzia po to, by skupić uwagę studentów przez cały czas trwania zajęć. Ponadto ten model nauczania powinien zapewniać stały kontakt z wykładowcą i dostęp do nieograniczonej liczby konsultacji po zajęciach. Sześciu na dziesięciu zapytanych studentów uważa, że studia online powinny być równoważne ze studiami w trybie stacjonarnym, a zatem zakres przerabianego materiału musi być identyczny, podobnie jak wymagania co do zaliczeń i egzaminów. Zmienione w listopadzie ubiegłego roku rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego dotyczące kształcenia na odległość stanowi, że tylko 60 proc. godzin dydaktycznych może być realizowanych niestacjonarnie. Ponadto zgodnie z obowiązującym prawem ćwiczenia i zajęcia laboratoryjne czy warsztatowe muszą się odbywać w warunkach rzeczywistych. W siedzibie uczelni muszą być też organizowane egzaminy i zaliczenia. – Internet nie jest już tylko elementem wspierającym proces kształcenia. Stał się narzędziem, które coraz częściej jest nadrzędne w organizowaniu tego procesu – mówi Dominika Kita, przewodniczący Parlamentu Studentów RP. Dodaje, że zaletami e-learningu są oszczędność czasu i pieniędzy oraz łatwy dostęp do nauki. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..ciaz_bardzo_odlegla_perspektywa.html
Szkoły zawodowe nauczyły się zawodowo pozyskiwać unijne pieniądze (źródło) 04STY2012 Wygląda na to, że szkolnictwo zawodowe w Polsce w dużej mierze utrzymuje się z pieniędzy unijnych. Z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że do połowy listopada 2011 r. rozpoczęto wdrażanie 1,2 tys. programów modernizujących, mających na celu podniesienie atrakcyjności oraz jakości szkolnictwa zawodowego w Polsce. Ich łączna wartość to 1,91 mld złotych. Statystycznie zatem do każdej szkoły zawodowej od 2007 roku trafiło blisko pół miliona złotych. Dyrektorzy szkół, które skorzystały z tych pieniędzy, nie mają wątpliwości – to dzięki nim udało się dostosować nauczanie do oczekiwań rynku i nieco zahamować odpływ uczniów z zawodówek. Link: http://praca.gazetaprawna.pl/artykul..owo_pozyskiwac_unijne_pieniadze.html
Opolskie uczelnie ratują obcokrajowcy (źródło) 03STY2012 Jednak korzyść jest obopólna - obecność tu zagranicznych studentów to szansa na przetrwanie dla uczelni, które już odczuwają zmniejszanie się liczby żaków spowodowane niżem demograficznym. Szacuje się, że do roku 2025 r. liczba studentów w Polsce zmaleje o około 40 procent. W związku z coraz większym zainteresowaniem uczelni rekrutacją studentów zza wschodniej granicy na Politechnice Opolskiej prowadzone są badania, których celem jest ustalenie głównych powodów przesądzających o wyborze nauki w naszym województwie, określenie barier, jakie napotykają cudzoziemscy studenci, oraz perspektyw odnoszących się do ewentualnego pozostania obcokrajowców na Opolszczyźnie po zakończeniu studiów. Badania są prowadzone wśród studentów Politechniki Opolskiej, Uniwersytetu Opolskiego oraz Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji. Link: http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114..ie_uczelnie_ratuja_obcokrajowcy.html
Umowy z uczelniami będą chronić studentów. Jest wzór (źródło) 03STY2012 Obowiązek zawierania umów ze wszystkimi studentami narzuciło szkołom wyższym Ministerstwo Nauki w ustawie, która weszła w życie w październiku. Dotąd uczelnie publiczne podpisywały takie umowy tylko z osobami, które były na płatnych studiach albo musiały płacić za powtarzanie zajęć lub egzaminów. Według resortu nauki umowy dadzą gwarancje, że uczelnia nie zmieni stawek za studia w ich trakcie. Studenci mają także być pewni, że kierunek, który wybrali, nie zostanie zamknięty, np. z powodu małej liczby studiujących. W październiku i listopadzie rektorzy bardzo krytycznie oceniali pomysł ministerstwa. Twierdzili, że umowy ze wszystkimi studentami są niepotrzebne. Jednak po konsultacji z prawnikami i z mocnym wsparciem Parlamentu Studentów RP resort postawił na swoim. Uczelnie muszą je przygotować, chociaż ich szczegóły każda opracowuje samodzielnie. Link: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3..da_chronic_studentow__Jest_wzor.html
Matura nie zawsze wystarczy (źródło) 02STY2012 Taką możliwość wprowadziła nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym, która weszła w życie w październiku. Wcześniej, aby sprawdzić umiejętności kandydatów na studia, które są niesprawdzane na maturze, uczelnie musiały uzyskać zgodę ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Teraz takiego obowiązku już nie ma, a uczelnie mogą wymagać przy rekrutacji już nie tylko wyników z egzaminów maturalnych. Aby przeprowadzić dodatkowe testy, muszą przyjąć w tej sprawie uchwałę. Kryteria naboru są ogłaszane do końca maja roku poprzedzającego rok akademicki, którego uchwała dotyczy. - Ustawodawca pozostawił przepis kompetencyjny dla uczelni, określający, że egzaminy wstępne nie mogą dotyczyć przedmiotów objętych egzaminem maturalnym oraz mogą być przeprowadzane tylko w przypadku konieczności sprawdzenia uzdolnień artystycznych, sprawności fizycznej lub szczególnych predyspozycji do podejmowania studiów na danym kierunku niesprawdzanych w trybie egzaminu maturalnego, lub gdy osoba ubiegająca się o przyjęcie na studia posiada świadectwo dojrzałości uzyskane za granicą - informuje Bartosz Loba, rzecznik resortu nauki. Link: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/ak..357-matura-nie-zawsze-wystarczy.html
Studenci nie muszą płacić za poprawkę? (źródło) 02STY2012 Skąd wziął się problem z interpretacją przepisów? Zdaniem ekspertów cytowanych przez gazetę, jego przyczyna, ale i rozwiązanie, tkwi w art. 29 nowelizacji. – Zgodnie z nim studenci przyjęci na studia przed 1 października 2011 r. oraz w roku akademickim 2011/2012 wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach - wyjaśnia Marcin Chałupka, ekspert prawa o szkolnictwie wyższym. Robią to aż do planowego zakończenia studiów. Pojawia się jednak pytanie, czy tzw. opłaty zakazane zmieniają dotychczasowe zasady. Według Chałupki, jeśli jakiś student chciałby dochodzić swoich praw w sądzie, ma szanse przekonać sąd, że zakazy pobierania opłat wprowadzone w art. 99a wykraczają poza termin "dotychczasowych zasad wnoszenia opłat". Wszystko dlatego, że potwierdzają one jedynie, że czynności wymienione w art. 99a nowelizacji (m. in. egzaminy poprawkowe) w ogóle nie mogą być usługami, za jakie uczelnia publiczna może pobierać opłaty. Z kolei według Tomasza Lewińskiego z biura prawnego Parlamentu Studentów RP opłaty, o których mówi art. 99a, są opłatami administracyjnymi, a nie za kształcenie, co ustawodawca wyraźnie rozgranicza. Link: http://www.tvn24.pl/0,1729928,0,1,st..za-placic-za-poprawke,wiadomosc.html
Student nie zapłaci za egzamin poprawkowy (źródło) 02STY2012 – Przepis art. 99a powinien dotyczyć również studentów, z którymi podpisano umowy przed 1 października 2011 r. – podkreśla Bartosz Loba, rzecznik MNiSW. – Z tego względu uczelnie, które nadal pobierają opłaty za usługi wymienione we wspomnianym artykule, od 1 stycznia 2012 r. muszą od nich odstąpić. Skąd się wziął problem z interpretacją przepisów? – Jego przyczyna, ale i rozwiązanie, tkwi w art. 29 nowelizacji – wyjaśnia Marcin Chałupka, ekspert prawa o szkolnictwie wyższym. – Zgodnie z nim studenci przyjęci na studia przed 1 października 2011 r. oraz w roku akademickim 2011/2012 wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach do końca okresu studiów przewidzianego w ich programie i planie. Pozostaje pytanie, czy tzw. opłaty zakazane zmieniają dotychczasowe zasady. Według Marcina Chałupki nie należy wykluczać, iż student przekona sąd, że zakazy pobierania opłat wprowadzone w art. 99a wykraczają poza termin „dotychczasowych zasad wnoszenia opłat", bo np. potwierdzają jedynie, że czynności wymienione w art. 99a w ogóle nie mogą być usługami, za jakie uczelnia publiczna może pobierać opłaty, więc „chronią" także już studiujących. Według Tomasza Lewińskiego z biura prawnego Parlamentu Studentów RP opłaty, o których mówi art. 99a, są opłatami administracyjnymi, a nie za kształcenie, co ustawodawca wyraźnie rozgranicza. Link: http://www.rp.pl/artykul/784635-Za-co-student-nie-zaplaci.html
Uniwersytet Jagielloński walczy z kryzysem (źródło) 02STY2012 - Spójrzmy prawdzie w oczy: uczelni udało się pozyskać na tę budowę granty, ale nikt nie pomyślał, że utrzymanie nowoczesnych i dużych obiektów, przy wzrastających kosztach mediów i malejących wpływach ze studiów niestacjonarnych, nie będzie już takie łatwe - mówi jeden z pracowników UJ. Budowa nowego kampusu ruszyła 10 lat temu, a pretekstem dla niej było 600-lecie uczelni. Finansowanie nowoczesnej budowy obiecał sam premier Jerzy Buzek, a do jego realizacji powstała specjalna ustawa sejmowa (przygotowana zgodnie z zasadą "600 mln złotych na 600 lat"). Problem w tym, że do utrzymania wielkopowierzchniowych budynków rząd dokładać dodatkowych pieniędzy już nie chce. A koszty ogrzewania i sprzątania częściowo niewykorzystanych, długich korytarzy i licznych gabinetów do niskich nie należą. - Ze względu na zewnętrzne finansowanie nie możemy ratować się podnajęciem części budynków - dodają pracownicy UJ. Link: http://krakow.naszemiasto.pl/artykul..y-z-kryzysem,id,t.html?kategoria=663 |